niedziela, 11 września 2016

May we never forget - 9/11, gdy Nowy Jork spłynął łzami

Sierpień 2016 - jesteśmy tu ponownie. Stajemy w ciszy nad nowojorską kopalnią łez. I choć minęły tylko 4 lata od naszej poprzedniej wizyty, to poza nowymi, potężniejszymi budowlami otaczającymi ten obszar, duch tego miejsca pozostał ten sam. Świadczą o tym nieustające tłumy ludzi. Ludzi, którzy z niedowierzaniem odwiedzają to miejsce, jakby desperacko szukali negacji tego, co stało się 15 lat temu...

(Fot. KS)


Odwiedzając Ground Zero w myślach ponownie odtwarzamy dantejskie sceny i telewizyjne ujęcia przedstawiające destrukcję symbolicznych wież Nowego Jorku. Wyjątkowy charakter tego miejsca sprawia, iż jest ono traktowane bardziej jako miejsce kultu i wiecznej pamięci, niż jako atrakcja turystyczna.

(Fot. KS)


Pragniemy uwiecznić się na tle historii, która została zgotowana przez...no właśnie, przez kogo? Dlaczego? Po co? W imię czego? Po głowie krążą pytania, na które brak odpowiedzi...Przyjęcie odpowiedniej pozy do zdjęcia stanowi kłopot, gdyż ciężko jest przyjąć mimikę rodem z Disneylandu stojąc w miejscu, w którym straciło życie tyle istnień ludzkich. Decydujemy się na oddanie hołdu ofiarom w taki sposób, w całkowitym wyciszeniu i zadumie:

(Fot. KS)


(Fot. KS)


15 LAT MINĘŁO...
Dziś mija piętnasta rocznica ataków terrorystycznych na World Trade Center, a wydarzenie to nadal pozostaje żywe w sercach ogółu. Zupełnie jakby ta tragedia miała miejsce wczoraj. Ogromna, bursztynowa tablica wydaje się być esencją wydarzeń z 11 września...

(Fot. KS)


May we never forget...
No właśnie, czy kiedykolwiek ludzkość będzie w stanie o tym zapomnieć?




Spodobał Ci się ten wpis? Polub go na Facebooku!