Chiny to bardzo charakterystyczny kraj kojarzący się z ryżem, kurczakiem słodko-kwaśnym, pandą, zdrowym odżywianiem i bardzo oryginalnymi daniami mięsnymi ツ. Potwierdzamy - właśnie tym są Chiny. W dzisiejszym poście wspomniemy jednak o tym, czym Chiny NIE SĄ, a nie są one z pewnością krajem, w którym biały człowiek przejdzie niepostrzeżenie ツ. |
(Fot. KS) |
OSACZONY PRZEZ CHIŃCZYKÓW
Biały turysta w Chinach otoczony jest innymi turystami i nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że rolę "innych turystów" odgrywają w 99,9% Chińczycy. Białoskóry człowiek przemierza zatem Chiny w wyborowym towarzystwie: z boku Chińczyk, z przodu Chińczyk, z tyłu Chińczyk, nad nim Chińczyk i pod nim Chińczyk. Nic więc dziwnego, że człowiek białej rasy czuje się w Chinach wyjątkowo i niepowtarzalnie...
(Fot. KS) |
JAK ZWIERZĘ W ZOO
Czy to w biały dzień, czy to pod osłoną nocy, biały człowiek postrzegany jest w Chinach jak coś pierońsko egzotycznego i basta! I tak jak dla białego człowieka widok Chińczyka jest rzeczą naturalną w każdym zakątku świata, tak biały człowiek na terytorium Chin wywołuje zdziwienie i megagalaktyczne zaskoczenie. Zapytacie zapewne czym to się objawia? Ano zobaczcie sami!
(Fot. KS) |
(Fot. KS) |
W jakimkolwiek regionie Chin się nie znajdujesz, możesz poczuć na sobie wzrok miejscowych, którzy oddaliby wszystko, aby móc Cię dotknąć i zrobić sobie z Tobą pamiątkową fotkę. Tu nie ma zmiłuj - gdy poprosi Cię do zdjęcia chińska rodzina, to po prostu pozujesz i koniec!
Bylibyście w stanie odmówić takiej ekipie? (Fot. KS) |
Okazuje się, że w Chinach nie trzeba być wcale sławnym, aby poczuć się wyjątkowo. Poczuj się jak zwierzę w zoo podziwiane z każdej strony - jedź do Chin ツ! Nam rola zwierzaków bardzo odpowiadała. Ubaw po pachy! Cóż za sympatyczny naród ツ!
♥ Spodobał Ci się ten wpis? Polub go na Facebooku! ♥